Ależ to był wieczór! Koncert pełen jazzu, energii i rozmów z publicznością, która współtworzyła ten wyjątkowy klimat. A w centrum - Jakub Gąsowski - charyzmatyczny, pełen klasy i naturalnej lekkości, z niezwykłym wyczuciem kontaktu z widownią. Jego interpretacje ponadczasowych piosenek, zarówno w oryginale, jak i w pięknych polskich tłumaczeniach Marcina Sosnowskiego, brzmiały świeżo i poruszająco.
Muzyka płynęła niczym najlepszy szampan, słowa nabierały znaczenia, a atmosfera była jedyna w swoim rodzaju. To był koncert, który zostaje w sercu.




